Kategorie bloga
Polecam
Odwiedź na Pintereście profil użytkownika Iwona Dziadura Szyciowisko Artystyczne.

No to poleciałam… ;)  Za oknem śnieżna zawierucha, sypie, wieje, ślizgawica… No cóż, grudzień. Za to w mojej pracowni, jakoś tak wiosennie się ostatnio zrobiło…  A wszystko to za sprawą pięknej, bawełnianej tkaniny, jaka niedawno wpadła mi w ręce.  Aż mi się oczy do niej śmieją.

Parę dni temu powstał z tej tkaniny kapturek na imbryk, taki kubraczek, żeby herbatka w zimowy czas miała ciepło. Natmiast dziś skończyłam pikować kolorowe, radosne i szalenie energetyczne podkładki w komplecie do kubraczka. Pikowałam ten komplecik „lotem trzmiela”. To moje pierwsze próby takiego swobodnego pikowania z wolnej ręki. No i wszystko wskazuje na to, że się wciągnęłam, bo zabawa przy tym przednia! Co prawda po przepikowaniu sześciu podkładek, wszystko wokół miało kształt lekko zachwiany… ale szybko wróciło do normy :) a ja już obmyślam nowe pikowane projekty…

podkładki patchworkowepodkładki patchworkowepatchworkowa podkładkaIMG_9907

 

7 odpowiedzi na „Lotem trzmiela ;) czyli podkładki stołowe

    • admin pisze:

      Bardzo się cieszę, że Ci się podobają :)) Miałam dużą frajdę przy szyciu. Kolorki tej bawełny + pikowanko lotem trzmiela, nie ulękły się nawet Ksawerego ;)
      A dziś taki piękny dzień się zrobił, słońce, śnieg i lekki mrozek… zapewne skuszę się na spacer. Pozdrawiam Grażynko!

  • grazynkakk pisze:

    My już po spacerze, ja lekko od wczoraj nieprzytomna, bo do 23.30 pracowałam… Ale pogoda spacerowa i piękna. Na Pilicy trochę kry, para łabędzi z młodym, trochę śniegu i szczęśliwa Arisa.

    • admin pisze:

      Dobrze pamiętam widok kry na Pilicy… :) Mój dzisiejszy spacer odbył się w miejskiej scenerii i z pewnością nie był tak uroczy jak opisujesz, ale za to miałam szansę podziwiać malowniczy zachód słońca nad Skarżyskiem. Obłoki podświetlone zachodzącym słońcem przybrały różowo-pomarańczowe barwy, trudno było oderwać wzrok od tego widowiska :))
      Grażynko, a jak tam Maciejowi idzie tkanie? :))) Straszniem ciekawa… Już odbył się ten kiermasz, o którym pisałaś?

  • grazynkakk pisze:

    Tak… zachody słońca są piękne:)
    Wiesz Iwonko, Maciejowi na razie nie idzie tkanie, bo co prawda masa przędzy kupiona, ale Maciej zamiast robić ramę do tkania, to robi mi hafty do haftowania… A kiermasz tuż, tuż… w tę niedzielę. Ja dopiero dzisiaj po południu zaczęłam tak naprawdę szyć na ten kiermasz. Nie wiem ile zdążę zrobić, choć plany miałam ambitne. Ale już nie mam:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge