Kategorie bloga
Polecam
Odwiedź na Pintereście profil użytkownika Iwona Dziadura Szyciowisko Artystyczne.

narzuta

Szyłam niedawno patchworkową narzutę-siedzisko na narożną kanapę. Wytyczne, jakie otrzymałam to: ma być sielsko, swojsko, w kratkę. No to powstała narzutka „kratka w kratkę” :) Mam nadzieję, że jest wystarczająco sielska… i że nowa właścicielka z przyjemnością podmieni na nią zalegający na kanapie kocyk ;) Na razie wiem, że Wnuczce, która ją dla Babci zamówiła, narzutka się spodobała, reszta okaże się w Wigilijny Wieczór, podczas rozpakowywania prezentów :) Ach, ta magia Świąt…

Narzuta uszyta oczywiście z bawełny, wypełnienie to włóknina silikonowa. Całość przepikowałam przez trzy warstwy materiału zakochanym trzmielem i wykończyłam lamówką.

Było trochę problemu z wszyciem lamówki na tym wewnętrznym kącie prostym, ale to jakoś „rozgryzłam” ;) Gdyby ktoś potrzebował porady (bo nie tak łatwo o nią w sieci, sprawdziłam) to piszcie śmiało, podpowiem! :))

A teraz fotki. Proszę bardzo :)

narzuta-siedzisko na kanapę narożnąpatchworkowa narzuta na kanapę narożnąimg_7067img_7072

Witam wakacyjnie! :) Obiecałam Wam nowości, ale na razie tylko fotograficzna zapowiedź tego co się szyje. A szyje się, a właściwie już pikuje, duża narzuta dla wyjątkowo romantycznej duszyczki ;) Nie będzie to patchwork, ale ta narzuta szyta jest z pięknej gatunkowo bawełny w angielskie róże i pikowana gęstym, ozdobnym ściegiem przez trzy warstwy materiału. Do kompletu są już uszyte różyczkowe serwetki na stoliki i komódki, więc zapowiada się różyczkowy zawrót głowy :)

IMG_6320IMG_6331IMG_6328

A w międzyczasie, tak na szybko, powstał jeszcze komplecik podkładek stołowych. Ten wzór już kiedyś pokazywałam, ale jeśli ktoś przeoczył, to proszę ;))

IMG_6299

Niedługo postaram się pokazać gotowy, różany komplecik.

 

No i komplecik już jest :)

IMG_6403IMG_6401-001 narzuta

IMG_6388 jedna z szytych na wymiar serwetek

IMG_6364IMG_6367 i dodatkowy komplecik podkładek stołowych, uszyty z resztek :)

A od wczoraj, dla „odreagowania” nadmiaru różowości, szyję granatowy bieżnik :) Topik już jest uszyty, ale chciała bym dla odmiany (od silikonowej owaty) zrobić wypełnienie bawełniane, więc aby go wykończyć muszę poczekać kilka dni na dostawę :) A w myślach przymierzam się już do narzuty… ot i taka oto najbliższa przyszłość w Szyciowisku.  Zapraszam!

Pozdrawiam Was serdecznie i miłych wakacji życzę! :))

 

 

Dziś bez tytułu wstawię tylko kilka fotek ostatniej swojej pracy. To szyty na zamówienie komplecik składający się z 8 pokrowców na krzesła

IMG_4593 o, takich :)

oraz narzuty o wymiarach 190cm x 190cm. Nie jest to patchwork, więc w sumie nie ma się czym chwalić ;)

Narzuta jest dwustronna, uszyta z bawełny w kolorze ecru, wykończona szeroką lamówką w kolorze brązowym (odwrotność wzoru) Wypełnienie to ocieplina silikonowa, pikowana w całości ozdobnym ściegiem (pikowanie lotem trzmiela, gdyby ktoś był ciekawy, a nie dojrzał na zdjęciach ;) )

IMG_4646IMG_4653IMG_4655IMG_4657IMG_4649

 

Witam Was serdecznie! :)

Ostatnie dwa tygodnie, nawet z lekkim haczykiem, spędziłam na składaniu szmatek na dużą, wrzosową narzutę zamówioną przez panią Monikę. Dziś chcę się pochwalić tym co powstało ;)

IMG_4586IMG_4556IMG_4557

Narzuta uszyta jest z bawełnianych tkanin z wypełnieniem z włókniny silikonowej, która jest miękka i puszysta, więc po przepikowaniu narzuta nie robi się zanadto sztywna. Na spód dałam szarą bawełnę w falisty wzór, urozmaiciłam go pasem granatowego zygzaka :) Chyba nieźle się prezentuje na tej rozedrganej szarości..? ;)

IMG_4564

No i jeszcze pikowanie… Lot trzmiela na wrzosowisku, nie mogło być inaczej! ;) Już chyba mogła bym z zamkniętymi oczami tym trzmielem pikować! No, tak… nie da się ukryć, że ja bardzo lubię te „robaczki”, co zrobić? ;))

Przepikowałam tylko kwadraty stanowiące tło, by uwypuklić wzór, więc narzuta zrobiła się „przestrzenna”

IMG_4563IMG_4533

No i tak powstały „Motyle na wrzosowisku” :) Pani Monika już zaakceptowała swoją nową narzutę, więc dziś jeszcze pakowanie paczki i spacerek na pocztę! :))

IMG_4575  Motyle na wrzosowisku :)

Witam serdecznie! Mam dziś do pokazania narzutę, która powstała trochę z potrzeby chwili i dlatego uszyta jest metodą „przyspieszoną” ;) Wykorzystałam na nią zachomikowany w pracownianych zapasach kupon grubej, angielskiej bawełny w sympatycznej, jesiennej tonacji. Jako wypełnienie użyłam ociepliny poliestrowej, a na spodnią stronę narzuty przeznaczyłam bawełniane płótno w kolorze waniliowym. Całość wykończyłam beżową lamówką i przepikowałam w kwadraty. Wyszło puchato, mięciutko, choć również trochę ciężkawo, ale to ze względu na grubość użytego materiału. Trochę trudno się pikowało właśnie ze względu na ciężar i wielkość narzuty.

Po tych jesiennych klimatach czas na prawdziwie wiosenne „uszytki”. Już gromadzę ładne szmatki na ogromne, kolorowe kwiatki :)) Będą ozdobą szkolnego przedstawienia. Zapewne pochwalę się nimi w kolejnym poście ;)

IMG_1521 IMG_1500 IMG_1499

Witam serdecznie! Bardzo się cieszę, że wreszcie mogę pokazać skończoną narzutę. Długo leżakowała, czekając na swoją kolej, ale w końcu jest!

Tadam! ;))

3 rudy pled (2)2 rudy pled (2)1 rudy pled (2)

 

 

 

 

 

 

Narzuta ma wymiary 140 cm x 240 cm, uszyta jest z bawełnianych tkanin z wypełnieniem z owaty poliestrowej. Spód stanowi surówka bawełniana w naturalnym kolorze. Całość przepikowana przez trzy warstwy. Można prać, nie można prasować :)

Myślę, że świetnie sprawdzi się jako narzuta na pojedyncze łóżko, lub ciepły i miękki pled na ogrodową huśtawkę (oczywiście nie w sezonie zimowym! ;)) A przytulne rudości wpasują się niemal w każde wnętrze.

Narzuta dostępna jest w moim sklepie www.szyciowisko.pl Serdecznie polecam! :)

Widoczna na ostatnim zdjęciu czarnulka, jest u mnie gościnnie od paru dni i jeszcze parę, lub paręnaście, pobędzie. Cudne kocisko! Sprawia mi mnóstwo radości :) Jest absolutnym przeciwieństwem mojej poprzedniej kocicy… ale to dłuższa opowieść.

PS: Kajtek, dziękuję! :))

 

 

Z resztek tafty, które zostały mi po uszyciu jesiennej narzuty, uszyłam wczoraj poduszeczkę :) Szkoda mi je było wyrzucić, tym bardziej, że były to uszyte w nadmiarze, gotowe elementy szachownicy. Dołożyłam kawałek ocieplinki, ale tylko na wierzch poduszeczki, by dodać chłodnej tafcie ciepłej miękkości i puchatości. Spód uszyłam z jednego kawałka tafty w kolorze kawy z mlekiem. Poduszeczka przepikowana jest drabinkowym ściegiem, tym samym co i narzuta. A dodatkowym zdobieniem są troczki z jednego boku, służące oczywiście również do zamknięcia poszewki ;) choć w środku jest także zakładka przytrzymująca poduszkę.

Cieszy mnie efekt końcowy :) Myślę, że poducha będzie się dobrze prezentowała jako dodatek do jesiennej narzuty.  Mam też nadzieję, że ten gratisek ucieszy właścicielkę narzuty :) Jeszcze o nim nie wie… no, chyba, że tu zerknęła ;)) Pozdrawiam Karolinko!

 

IMG_9654

IMG_9657IMG_9640

 

Witam serdecznie po prawie miesięcznej przerwie :) W tym czasie w mojej pracowni powstała duża narzuta z kreszowanej tafy. Narzuta uszyta jest z tradycyjnych, kwadratowych elementów w jesiennej tonacji, oraz przyozdobiona aplikacjami w kształcie klonowych liści. Wypełnienie stanowi ocieplina poliestrowa. Całość przepikowana przez trzy warstwy ozdobnym, drabinkowym ściegiem, co nadało jej rustykalny charakter.

Szycie patchworku z tafty nie jest prostą sprawą ;) Materiał strzępi się i ciągnie przy szyciu. Aby temu zapobiec brzegi kwadratów podkleiłam  taśmą flizelinową. Pomogło ;))

IMG_9564IMG_9516

IMG_9568

 

 

DSC02452-001Narzutę z motywem tych piłkarzy uszyłam już jakiś czas temu. Niestety, zachowało mi się jedynie zdjęcie z prac nad nią, bo chyba nawet nie sfotografowałam efektu końcowego…  teraz trochę szkoda :)  ale kto mógł przewidzieć, że będę pisała bloga..? ;)

Narzuta była szyta na specjalne zamówienie dla jednego z tych chłopców i opowiada ich historię.

Mam nadzieję, że obdarowanemu sprawiła podobną radość, co mnie jej tworzenie :)

Ciekawe, co o niej myślicie?

Zapraszam do komentowania ;-)

 

 

 

Aktualnie w pracowni rozpoczęły się prace nad narzutą dla fantastycznej kobiety! :) Sama jestem ciekawa co powstanie z tych kolorowych szmatek. Projekt jest już w mojej głowie i na kartkach w szkicowniku, ale połączenie żywych tkanin w nową całość to zawsze niespodzianka, często daleko odbiegająca od planów i zamierzeń. Czytaj dalej